1. Karma. Nie trzeba nikomu długo tłumaczyć, że nie ma TANIEGO DOBREGO jedzenia. Zbilansowana karma jest droższa o wiele od chappi czy pedigree. Ja używam akurat Royal Canin, ale w literaturze polskiej i zagranicznej bardzo polecana jest Eukanuba. Dobrych karm jest szeroka gama (nie będę wymieniać bo po pierwsze nigdy nie miałam z nimi do czynienia, po drugie od czego są google i sklepy dla zwierząt :P). Dobrą karmę można poznać po tym że nie znajdziecie jej na półce w supermarkecie tylko musicie się po nią bujnąć do sklepu o profilu zoologicznym :). Oczywiście, jeśli "na podtrzymanie" raz na jakiś czas zaserwujecie swojemu psiakowi chappi to nic mu się od tego nie stanie, jednak trzeba pamiętać że długotrwałe stosowanie tej karmy spowoduje spustoszenie w organizmie Twojego psa. Karma ta ma źle dobrane składniki odżywcze - zamiast z mięsa składa się z przetworzonych kopyt i skóry.... nie ma cudów - jak coś jest tanie to na pewno nie dlatego że producent dba o Twoją kieszeń ( jak nie wierzysz - poczytaj etykietkę parówek z netto - na pewno w składzie nie znajdziesz mięsa :P). Pies po pedigree itp będzie miewał problemy gastryczne, niedobory witamin, szybko zorientujecie się o tym, gdyż mocniej zacznie wypadać sierść. Warto o tym pamiętać, gdyż pięknymi przekonującymi reklamami tej właśnie złej karmy jesteśmy bombardowani na codzień i nikt tam nie mówi o tym, że ta karma jest bardziej szkodliwa niż przydatna.
2. Czeklada. Pies nie może jeść czekolady. I to jest często ignorowany przez nas fakt, wydaje mi się że dzieje się tak dlatego, iż kojarzymy czekoladę z otyłością. Myślimy sobie że skoro damy mały kawałek to przecież pies nam nie utyje. Jednak nie tędy droga. Pies nie może jeść czekolady, gdyż jest dla niego toksyczna - kakao, z którego produkuje się czekoladę zawiera substancje teobromminę. Najwięcej zawiera jej oczywiście czekolada gorzka. Pies nie potrafi przyswajać tej substancji, zalega mu w organizmie zanieczyszczając go, gdyż pies nie jest w stanie jej przetworzyć. Jest to naprawdę realne zagrożenie - uważaj aby twój pies nie chłapnął ze stołu zostawionego przez Ciebie opakowania czekolady. wyliczono że 15 gramów (paczka ma 100g) czekolady może zabić takiego pieska jak chihuahua. Paczka czekolady dla średniej wielkości psa jes sdawką śmiertelną.
CZEKOLADA JEST ZDROWA DLA CZŁOWIEKA ALE TOKSYCZNA DLA PSA.
3. Jajka, ser biały. Ser jest pełnowartościowym białkowym pokarmem i można nim nawet zastęować mięso. Z jajkiem trochę ostrożniej postępujmy. Dla szczeniaka świetnym dodatkiem może być żółtko z jajka w formie surowej lub ugotowanej - jest to full zestaw wszystkiego co organizmowi potrzeba do szcześcia,, jak na przykład lipidy. Ale nie za często 1-2 razy w tygodniu. Doskonałym źródłem wapnia jest skorupka z jajka - ale przetrzyj ją dokładnie żeby nie poranić przełyku pieska.
NIGDY NIE PODAWAJ PSU SUROWEGO BIAŁKA - NISZCZY WITAMINY Z GRUPY B W ORGANIZMIE.
4. Mięso. Nie podawaj psu smażonego mięsa, a już na pewno nie polewaj psiej karmy wysmażonym tłuszczem "dla smaku" - uszkadza wątrobę, może doprowadzić do rozstroju żołądka. Bezpieczniej jest podawac psu mięso gotowane, jeśli dajesz surowe to upewnij się że jest świeże. Nie podawaj psu narządów - płucek, nerek, serca - gdyż zawierają szkodliwe dla psa fosforany, tylko mięso z polędwicy, karkówki itp.
5. Kości. Cielęce i wołowe są dozwolone raz na jakiś czas, a w zasadzie to nawet bardzo wskazane- w końcu to naturalne źródło wapnia. Wieprzowe nie bo są za twarde i mogą tamować jelita, w konsekwencji doprowadzić do skrętu jelit niebezpiecznej dla życia psa. Kości z kurczaka tez są złe bo rozpadają się na ostre igły i mogą uszkodzić układ pokarmowy psa. Generalnie uważam że podawanie kości jest dla ludzi o mocnych nerwach bo prawda jest taka że zawsze mogą stanąć psu w gardle i spowodować niepotrzebną tragedie. A jeszcze dodam, że kości cielęce kupowane w supermarketach są często czyszczone jakimiś detergentami czy czymś tam, żeby ładnie wyglądały. Nie polecam też jakichś takich mieszanek dla psów - są to skrawki mięs często obłożonych przyprawami podrażniającymi układ pokarmowy naszego psa i nie zawsze świeżymi. Mięso mielone z kolei jest siedliskiem szybko namnażających się bakterii więc świeżo kupione podawać trzeba natychmiast.
6. Orzechy włoskie. Przeczytałam że powodują wzrost flory grzybiczej układu pokarmowego. NIE.
7. Pamiętaj, aby w misce znalazły się jakieś ugotowane warzywka np marchewka, bo zawierają błonnik, który usprawnia układ pokarmowy psa ( i nasz też! ;>). A jak nie dasz to podje sobie trawki i też będzie dobrze :P
Buraki. Są bogate we fruktooligosacharydy, czyli rodzaj umiarkowanie fermentującego włókna będącego pożywką dla pożytecznych szczepów bakteryjnych zasiedlających jelita, zapobiega rozwojowi szczepów chorobotwórczych bakterii.
Buraki. Są bogate we fruktooligosacharydy, czyli rodzaj umiarkowanie fermentującego włókna będącego pożywką dla pożytecznych szczepów bakteryjnych zasiedlających jelita, zapobiega rozwojowi szczepów chorobotwórczych bakterii.
8. Leki przeciwbólowe. NIE - paracetamol jest toksyczny!Nie podawaj psu ludzkich leków bez konsultacji z wetem.
9. Czosnek i cebula - zawierają substancje, która niszczy czerwone krwinki, co prowadzi dalej do anemii.
10. Grzyby - nie! Bo sie nauczy i będzie wsuwać jakieś trujące muchomory czy purchawy rosnące pod balkonem.
Jest tanie i dobre jedzenie :)
OdpowiedzUsuńChociażby Brit na przykład. Pedigree wcale tanie nie jest wbrew pozorom, szczególnie jeśli spojrzeć na to, ile taki pies powinien go jeść i na ile wystarczy w takim razie...
Btw, Eukanuba wcale dobra nie jest. Droga, owszem, ale ja się częściej spotykam z niepochlebnymi opiniami na jej temat.
Co do Royala - produkuje go ta sama firma, która zajmuje się pedigree i chappi. Linie weterynaryjne chyba nie uległy zmianion, ale nie wiem jak linie "Rasowe" ;)
A zoologiczne oczywiście internetowe ? :))
"długotrwałe stosowanie tej karmy spowoduje spustoszenie w organizmie Twojego psa."
Kwestia spekulacji od lat. Jest masa psów, które jedzą ją latami i są zdrowe jak koń, dożywają lat nastu :)
Mój był krótko na tej karmie, ale złej opinii o niej nie mam - zero śmierdzących bączków, przytył (co jest mega atutem karmy w naszym wypadku :)), sierść była w porządku, a jedyne co mu wypadało to ten włos, który był trymowany i kupy miał lepsze niż po Nutrze Nuggets generalnie :)
Także nie taki diabeł straszny. Sama znam asta na chappi, który wygląda świetnie, jest zdrowy jak koń.
Ser biały jest zły ? Jasne, to mój pies powinien być jednym wielkim niedoborem ;) Białko jajka, surowe, też nie jest szkodliwe, zależy od opinii w zasadzie, podawane umiarkowanie, nie za często, krzywdy psu nie zrobi. Mój przez całe dzieciństwo wsuwal jajko, nie wygląda jakoś źle ;3 Poza tym wątpię, by w naturze psy bawiły się w oddzielanie znalezionych jajek na białko i żółtko :P Z tym, że, jak pisałam - nie podaje się tego codziennie. A sierść po tym bardzo ładnie wygląda :)
Co do nerek, płucek, serc i innych flaczków po raz kolejny jestem w stnie się nie zgodzić. Znam przykłady psów, które takie rzeczy dostają jako dodatek do suchej karmy i żyją, są zdrowe. Nie mówiąc już o ciasteczkach wątróbkowych dla psa itp.
Kości. Cóż. Ile ludzi tyle opinii. Jeśli pies potrafi gryźć kości a nie je połyka na raz to nie widzę krzywdy. Wieprzowinia podobno ogólnie jest "be", ale kości drobiowe, surowe, często są psu podawane. W sensie - nie same kości - ale np. korpusy, skrzydła itp. Nasz swego czasu również wcinał korpusy, jednak przeciwwskazaniem nie jest łamliwość tych kości i rzekome stanięcie gdziekolwiek, bo pies potrafił i nadal potrafi je pogryźć dobrze a nie łykać łapczywie, ale kwestia obstrukcji :) Kości mają to do siebie, że prowadzą do zatwardzeń, dlatego poleca sie podawanie psu jeżeli już to np. szyjek indyczych a nie skrzydełek kurczaczych ;)) I nasz teraz wcina indycze szyjki :))Surowe.
Co do czosnku również zdania sa podzielone, często jest on składnikiem naturalnych środków odrobaczających :)
Poza tym psu nie można też dawać winogrona i rodzynek - powodują biegunki i generalnie uszkodzenie nerek.
Niewskazane są również surowe ryby morskie :)
W wypadku silnego bólu u psa możemy zastosować jednorazowo lek zawierający paracetamol, jakikolwiek lek przeciwbólowy, natomiast zawsze możemy stosować pyralginę.
OdpowiedzUsuńMoja po pedigree od razu miała łupież, wychodziły kudełki i sierść bez połysku. To, że są psy które bez problemów znoszą tą karmę pewnie wynikają z faktu że gdzieś indziej dodatkowo może jakieś suplementy uzupełniają im braki karmy. Z tymi flaczkami pewnie też jest tak, że raz na jakiś czas nie zaszkodzą, tych substancji nie ma tam, aż tak wiele, jednak wziełabym to pod rozwagę, ponieważ badania wykazują, iż fosforanów znajduje się w naszych pokarmach coraz więcej, zwłaszcza właśnie w różnych podrobach. Nadmiar fosforanów odpowiada za różne alergie, które są zmorą dzisiejszych czasów nie tylko u psów, ale też za wiele innych schorzeń nerek, płuc, gospodarki wapniowej organizmu - uważam, że to ważne, aby przyłożyć uwagę do tego, by piesek nie dostał ich zbyt dużo.
OdpowiedzUsuńSer biały - jest bardzo dobry nie napisałam przecież ze nie jest, można nim nawet zastąpić mięso.
A jeszcze a propos podtycia u pieska po pedigree, frolicach itp to to jest częsty przypadek - Tobie akurat przybranie wagi przypadło do gustu, jednak np znajoma włascicielka buldoga francuskiego zrezygnowała z tej karmy, bo właśnie się roztył mimo że dostawał odpowiednie dawki jedzenia. Nie wiem może tam jest więcej tłuszczów?
OdpowiedzUsuńOczywiście samo odżywianie psa jest jak najbardziej ważnym elementem. Ja również bardzo chętnie stosuję różnego rodzaju kosmetyki dla psów https://sklep.germapol.pl/pl/kosmetyki-rozne_perfumy gdyż to właśnie dzięki nim mój pupil wygląda bardzo ładnie.
OdpowiedzUsuń