Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żywienie psa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żywienie psa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 czerwca 2011

O tym, co pies jeść powinien, a czego nie strawi.

Karmienie psów to oczywiście temat na osobną książkę, ja chciałabym tylko zwrócić Waszą uwagę na pożądane dla psiego zdrowia produkty i te klasyfikowane jako śmieciowe.
1. Karma. Nie trzeba nikomu długo tłumaczyć, że nie ma TANIEGO DOBREGO jedzenia. Zbilansowana karma jest droższa o wiele od chappi czy pedigree. Ja używam akurat Royal Canin, ale w literaturze polskiej i zagranicznej bardzo polecana jest Eukanuba. Dobrych karm jest szeroka gama (nie będę wymieniać bo po pierwsze nigdy nie miałam z nimi do czynienia, po drugie od czego są google i sklepy dla zwierząt :P). Dobrą karmę można poznać po tym że nie znajdziecie jej na półce w supermarkecie tylko musicie się po nią bujnąć do sklepu o profilu zoologicznym :). Oczywiście, jeśli "na podtrzymanie" raz na jakiś czas zaserwujecie swojemu psiakowi chappi to nic mu się od tego nie stanie, jednak trzeba pamiętać że długotrwałe stosowanie tej karmy spowoduje spustoszenie w organizmie Twojego psa. Karma ta ma źle dobrane składniki odżywcze - zamiast z mięsa składa się z przetworzonych kopyt i skóry.... nie ma cudów - jak coś jest tanie to na pewno nie dlatego że producent dba o Twoją kieszeń ( jak nie wierzysz - poczytaj etykietkę parówek z netto - na pewno w składzie nie znajdziesz mięsa :P). Pies po pedigree itp będzie miewał problemy gastryczne, niedobory witamin, szybko zorientujecie się o tym, gdyż mocniej zacznie wypadać sierść. Warto o tym pamiętać, gdyż pięknymi przekonującymi reklamami tej właśnie złej karmy jesteśmy bombardowani na codzień i nikt tam nie mówi o tym, że ta karma jest bardziej szkodliwa niż przydatna.

2. Czeklada. Pies nie może jeść czekolady. I to jest często ignorowany przez nas fakt, wydaje mi się że dzieje się tak dlatego, iż kojarzymy czekoladę z otyłością. Myślimy sobie że skoro damy mały kawałek to przecież pies nam nie utyje. Jednak nie tędy droga. Pies nie może jeść czekolady, gdyż jest dla niego toksyczna - kakao, z którego produkuje się czekoladę zawiera substancje teobromminę. Najwięcej zawiera jej oczywiście czekolada gorzka. Pies nie potrafi przyswajać tej substancji, zalega mu w organizmie zanieczyszczając go, gdyż pies nie jest w stanie jej przetworzyć.  Jest to naprawdę realne zagrożenie - uważaj aby twój pies nie chłapnął ze stołu zostawionego przez Ciebie opakowania czekolady. wyliczono że 15 gramów (paczka ma 100g) czekolady może zabić takiego pieska jak chihuahua. Paczka czekolady dla średniej wielkości psa jes sdawką śmiertelną.

CZEKOLADA JEST ZDROWA DLA CZŁOWIEKA ALE TOKSYCZNA DLA PSA.

3. Jajka, ser biały.  Ser jest pełnowartościowym białkowym pokarmem i można nim nawet zastęować mięso. Z jajkiem trochę ostrożniej postępujmy. Dla szczeniaka świetnym dodatkiem może być żółtko z jajka w formie surowej lub ugotowanej - jest to full zestaw wszystkiego co organizmowi potrzeba do szcześcia,, jak na przykład lipidy. Ale nie za często 1-2 razy w tygodniu. Doskonałym źródłem wapnia jest skorupka z jajka - ale przetrzyj ją dokładnie żeby nie poranić przełyku pieska.

NIGDY NIE PODAWAJ PSU SUROWEGO BIAŁKA - NISZCZY WITAMINY Z GRUPY B W ORGANIZMIE.

4. Mięso. Nie podawaj psu smażonego mięsa, a już na pewno nie polewaj psiej karmy  wysmażonym tłuszczem "dla smaku" - uszkadza wątrobę, może doprowadzić do rozstroju żołądka. Bezpieczniej jest podawac psu mięso gotowane, jeśli dajesz surowe to upewnij się że jest świeże. Nie podawaj psu narządów - płucek, nerek, serca - gdyż zawierają szkodliwe dla psa fosforany, tylko mięso z polędwicy, karkówki itp.

5. Kości. Cielęce i wołowe są dozwolone raz na jakiś czas, a w zasadzie to nawet bardzo wskazane- w końcu to naturalne źródło wapnia. Wieprzowe nie bo są za twarde i mogą tamować jelita, w konsekwencji doprowadzić do skrętu jelit niebezpiecznej dla życia psa. Kości z kurczaka tez są złe bo rozpadają się na ostre igły i mogą uszkodzić układ pokarmowy psa. Generalnie uważam że podawanie kości jest dla ludzi o mocnych nerwach bo prawda jest taka że zawsze mogą stanąć psu w gardle i spowodować niepotrzebną tragedie. A jeszcze dodam, że kości cielęce kupowane w supermarketach są często czyszczone jakimiś detergentami czy czymś tam, żeby ładnie wyglądały. Nie polecam też jakichś takich mieszanek dla psów - są to skrawki mięs często obłożonych przyprawami podrażniającymi układ pokarmowy naszego psa i nie zawsze świeżymi. Mięso mielone z kolei jest siedliskiem szybko namnażających się bakterii więc świeżo kupione podawać trzeba natychmiast.

6. Orzechy włoskie. Przeczytałam że powodują wzrost flory grzybiczej układu pokarmowego. NIE.

7. Pamiętaj, aby w misce znalazły się jakieś ugotowane warzywka np marchewka, bo zawierają błonnik, który usprawnia układ pokarmowy psa ( i nasz też! ;>). A jak nie dasz to podje sobie trawki i też będzie dobrze :P
Buraki. Są bogate we fruktooligosacharydy, czyli rodzaj umiarkowanie fermentującego włókna będącego pożywką dla pożytecznych szczepów bakteryjnych zasiedlających jelita, zapobiega rozwojowi szczepów chorobotwórczych bakterii.

8. Leki przeciwbólowe. NIE - paracetamol jest toksyczny!Nie podawaj psu ludzkich leków bez konsultacji z wetem.

9. Czosnek i cebula - zawierają substancje, która niszczy czerwone krwinki, co prowadzi dalej do anemii.

10. Grzyby - nie! Bo sie nauczy i będzie wsuwać jakieś trujące muchomory czy purchawy rosnące pod balkonem.