niedziela, 15 maja 2011

Ringówki, łańcuszki, żmijki i inne takie :)

W ramach prowadzonego przeze mnie wywiadu środowiskowego na potrzeby artykułu napiszcie czy mieliście do czynienia z którąś wersją ringówek podczas wystawiania Waszych psów i jakie macie spostrzeżenia na ich temat.

Modlę się o dłuższą chwilkę, żeby wpisać jakiś nowy post, ale trzeba bronić pracę magisterską!

2 komentarze:

  1. Kurcze, patrze - notka, już przygotowałam się na coś długiego a tutaj takie zaskoczenie ;)
    Tak z ciekawości zapytam - co studiujesz ?
    CO do ringówek, my mamy czerwoną, skórzaną, regulowaną i jest do bani. Coś podobnego do tego:
    http://www.republika-marzen.pl/ringowka.jpg
    tylko czerwona. I ogólnie nie jestem zadowolona - regulacja ciągle się podnosi, rączka za długa, musieliśmy skracać, poza tym od wewnątrz jest jakiś a'la rzemień, który zostawia farfocelki na sierści. Więc wszelakie "wystawianie" na niej jest umowne - właściciel umawia się z psem, że ten mu nie zwieje, bo prawda jest taka, że krok w tył, mocniejszy sprzeciw i psa nie ma...
    O zmijce słyszałam, polecano nam ją, ale jestem sceptycznie nastawiona, wszak to łańcuszek zaciskowy przecież. A ja jakoś tak "niechcący" jestem za wystawianiem pozytywnym, czyli pieska uczymy od najmłodszych lat jak sie biega, jak się stoi, jak ząbki pokazywać a nie używamy "nieczystych" metod (;

    OdpowiedzUsuń
  2. Studiuje prawo, ale ta psia pasja przeszkadza mi coraz bardziej w kontynuowaniu prawniczych zajęć :) marzy mi się praca opierająca się na kontaktach z psami - poważnie myślę o kursie groomerskim i wszyscy się ze mnie smieją ze po to 5 lat kuję podręczniki, żeby strzyc psy - ale co ja moge poradzić na to, że mnie do tego ciagnie :P
    Pozdrawiam - mam już pomysł na posta, więc postaram się go sklecić w wolnej chwili!

    OdpowiedzUsuń