Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hotel dla psów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hotel dla psów. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 maja 2011

Czas na poszerzenie horyzontów

Tak sobie czasem myślę, że my tu w Polsce jesteśmy nieprzygotowani wciąż na spełnione życie z psem. Nie mamy kompletnie zaplecza do tego, aby zadbać o psychikę swojego psa. Mam na myśli, że często w ogóle nie przykładamy wagi do tego, aby nasz pies miał swoich psich przyjaciół, aby mógł z nimi beztrosko zabawiać się na zielonej łące... no tak, bo to jeszcze łąka zielona byłaby potrzebna.

Nie poświęcamy naszym pupilom wystarczająco czasu na spacerach i uwagi - pędzimy "na szybkie siku", kiedy satysfakcjonujący spacer poranny dla psa to jakieś 40 minut. Nie szanujemy naszych zwierząt a potem oczekujemy od nich dobrego zachowania podczas naszej nieobecności, co jest myśleniem naiwnym, gdyż nie tylko w świecie ludzi wiadomo, że niedosyt jest przykrym uczuciem - póki go nie zaspokoimy trwamy w stanie nerwowości, niestabilności szeroko pojętej - nie dziwmy się więc jeśli pies wyzbędzie się tego braku równowagi poprzez sponiewieranie naszych ulubionych pantofli...

Celną uwagę w komentarzu zamieściła Bayoo - WYPUSZCZENIE PSA DO OGRÓDKA PRZYDOMOWEGO TO NIE SPACER!
Pieski potrzebują poznawać nowe tereny, nudzi je ciągłe przebywanie w tym samym 5 metrowym ogródku, to tak, jak my byśmy musieli siedzieć non stop w tym samym pomieszczeniu - po tygodniu zna się już każdy zakamarek. Trudno się dziwić, że pies jako zwierzę instynktownie przyzwyczajone do przemierzania regularnie swego wielkiego terytorium ( mówię tu o życiu psa w warunkach naturalnych) po jakimś czasie po prostu stawia sobie za cel ucieczkę z tego znienawidzonego już ogródka i eksplorowanie nowego terenu.

Łzy napływają do oczu, jak widzę nieszczęsne psy wyprowadzane na kawałku trawki oddzielającej jeden tor tramwajowy od drugiego, po którym jedzie tramwaj w przeciwną stronę....
Marzy mi się rzeczywistość, w której na każdym osiedlu na porządku dziennym będzie funkcjonowanie parków dla psów, w których nasze psiaki będą mogły wybawić się, złapać kontakt z innymi psami - po prostu socjalizować się. My ludzie uważamy, że skoro spędzamy dużo czasu z psem ( jeśli w ogóle już dojrzeliśmy do tego, aby faktycznie czerpać przyjemność ze spędzania czasu z psem) to znaczy, że zaspokajamy jego potrzeby towarzyskie. Nie moglibyśmy być w większym błędzie. Nasze psy mają problemy psychiczne często przez to właśnie, że brak im towarzystwa innych przedstawicieli swojego gatunku.... My ludzie też możemy mieć 50 psów, ale nie ukrywajmy, że mimo tego, iż obdarzą nas one wszystkie głębokim, szczerym przywiązaniem i miłością - to nie zastąpią nam kontaktu z drugim człowiekiem.... zatem my też nie bądźmy zbyt zarozumiali i nie ograniczajmy im kontaktów z psami na rzecz np spędzania czasu z gronem naszych znajomych :) pozwólmy im zabawić się z innym psem, bo to dla zwierzaka bezcenne!

CZŁOWIEKU! TWÓJ PIES CIĘ KOCHA, ALE TY I TWOI ZNAJOMI NIE WYSTARCZYCIE MU ZA JEDYNYCH PRZYJACIÓŁ!
PIES POTRZEBUJE MIEĆ KONTAKT Z INNYMI PSAMI!

Oczywiście od każdej reguły są wyjątki :) moja sunia na przykład, gdy widziała na horyzoncie psa z właścicielem podbiegała rozradowana w ich stronę, gdy jednak docierała do nich mijała zwinnie zdezorientowanego psa, który również wychodził jej wcześniej na spotkanie, po czym radośnie zdobywała prawdziwy cel swojej wycieczki, czyli WŁAŚCICIELA pominiętego psowatego :)


Ale tak na serio to chciałam się Was poradzić internauci - co sądzicie o parkach dla psów i hotelach dla psów, dzielcie się swoimi opiniami - sądzicie że to dobry biznes? Znacie ludzi, którzy korzystają z takich instytucji? Są jacyś chętni do współpracy przy założeniu jakiegoś wypasionego parku dla psów w zachodniopomorskim?

Przeczytałam w Gazecie Wyborczej, iż tamtejsi redaktorzy zadali podobne pytanie warszawskim właścicielom psów, którzy odpowiedzieli, że nawet byliby gotowi płacić np ryczałt za możliwość korzystania z takich miejsc, jeśli dzięki temu mieliby z głowy regularne wrzaski matek obawiających się ( czasem przecież słusznie) o swoje dzieci oraz jeśli w miejscu takim zapewniona byłaby czystość, ale całą dyskusję na ten temat zakończyli urzędnicy, mówiąc że owszem to dobry pomysł jednak w takim razie specjalne parki należą się również rowerzystom, rolkarzom lub matkom z dziećmi. Tam mowa jest o parkach miejskich, a raczej przestrzeni dla psów wydzielonej w parku - mowa była głównie o Polach Mokotowskich ( więc podejrzewam, że bez zarządcy, opiekuna rezydującego na miejscu). Jak słusznie piszą internauci w takich miejscach potrzebny jest nadzór profesjonalnego opiekuna, gdyż inaczej zamieni się w pole bitwy a nie sposób na przyjemne popołudnie ( wiadomo że nie każdy pies zachowuje reguły psiego savoir vivru :P). Ważne też, aby powierzchnia parku odpowiadała liczbie wprowadzonych tam psów.
Dlatego wydaje mi się, że o ile pomysł psich parków miejskich może nie spełniać oczekiwań właścicieli o tyle miejsce zarządzane przez osoby znające naturę tych zwierząt mogłyby okazać się może fajnym rozwiązaniem?

Co sądzicie jeszcze o hotelach dla psów, oddalibyście swego psa w takie miejsce (oczywiście przy założeniu że bylibyście pewni, iż ma dobrą opiekę). Na co zwracalibyście uwagę przy wyborze takiego miejsca?

Fajnie byłoby też móc zostawić psa na przykład na cały dzień w takim parku, zamiast zostawiać samego w domu - takie przedszkole lub świetlica dla psów:) - co sądzicie o tego typu miejscach, myślicie, że to ma przyszłość, czy raczej nie ma szans? A może wiecie, że takie miejsca są gdzieś w pobliżu Was, dobrze prosperują a Wasi znajomi regularnie z nich korzystają?
Ja osobiście nie znam żadnego takiego miejsca i nigdy nie słyszałam aby kto mi znany korzystał z takich instytucji, fakt że Koszalin czy Szczecin to nie metropolie, jednak trochę daje to do myślenia o polskim zapleczu psiej opieki. Zauważyłam jednak, że pojawiają się oferty pracy dla osoby chętnej do  wyprowadzenia psa pod nasza nieobecność.

Dzisiejszy post jest adresowany do wszystkich psiarzy - czekam na opinie osób wtajemniczonych w dogomanię!